Milczenie owiec

 Bez zmartwień i bez masek

 

 

img-0876-small.jpg

 

Po co żyjemy na Ziemi?

 

Nikt nam tego nie mówi, kiedy się rodzimy – po prostu jesteśmy, żyjemy i nie do końca rozumiemy, co mamy zrobić z tym życiem. Czasami naśladujemy innych ludzi, ale większość z nas nie chce być owcą.
A propos owiec, przypomina się historia, którą opowiedział pewien farmer.

Pewnego dnia poszedł zajrzeć do owiec i okazało się, że zwierzęta uformowały okrąg dookoła krzaków, które były gęste, więc owce nie widziały, co się działo po drugiej stronie i chodziły wkoło. Zgodnie z naturą owiec, każda z nich szła za tą, która ją poprzedzała. Nie wiedziały, że ciągle chodziły wkoło i gdyby nikt nie przyszedł, i nie wyciągnął jednej z nich z tego kręgu, to pewnie nadal by chodziły. To normalne u owiec: podążają za tą, która jest przed nimi, nie rozumiejąc, że kręcą się w kółko i nigdzie nie docierają.


I oczywiście my też początkowo podążamy za innymi, ale rodzimy się ze wspaniałym umysłem, który wszystko kwestionuje – to bardzo ważne, żeby nauczyć się tego kwestionowania. 

Warto kwestionować, a nie podążać za innymi jak owca. Na pytanie  „co tu robimy?” odpowiedź brzmi: nie róbmy tego, co mówią nam inni, ale uczymy się, jak samemu się o czymś przekonać - doświadczajmy życia.

Zaczynamy życie od szukania spełnienia w przyjemnościach. A jest wiele rzeczy, z których można czerpać przyjemność: filmy, podróże etc . Wydajemy pieniądze na wiele rzeczy w poszukiwaniu przyjemności, na przykład na seks i związki. Ale w końcu okazuje się, że to poszukiwanie sensu w materialnych przyjemnościach jest owczym zwyczajem naśladowania.

Albo: koniecznie trzeba zobaczyć ten zabytek? Jest przecież jednym z cudów świata, więc jedziesz tam i zaczynasz się zastanawiać, dlaczego tyle ludzi uważa, że to takie piękne, i masowo tu przyjeżdża. Czy jest w  budowli coś obiektywnie pięknego, czy po prostu jestem owcą, więc jeśli inni powiedzieli, że to jest piękne, to ja też tak myślę i muszę tam jechać, zrobić sobie zdjęcie i odhaczyć ten punkt. Może? Jako człowiek kwestionuje sens różnych rzeczy. Czy oglądanie różnych sławnych miejsc ma sens?

 Po jakimś czasie te wszystkie przyjemności "pachną"  owczym zwyczajem podążania za innymi : "W koło Macieju?" ,"Oj, jakie to piękne, odwiedził to celebryta i podziwiał ?"

Ale też:  „Co piękne, cieszyć nigdy nie przestanie”, „O, pragnę haustów wina z najlepszego zbioru,  które przez lata w chłodnej pieczarze dojrzewa”. Te wersy  wierszy mówiły o przyjemnościach tego świata. Ale trafiały się i takie: „Lecz rozkosz jest jak maków kwiatki, łodygę schwycisz spadną płatki”. Czyli gdy tylko zerwiesz mak, opadają płatki, albo: „Jak śnieg co spadł na wody rzeki, przez chwilę biały znikł na wieki”

Ważne, żeby nauczyć się kwestionowania. Nie zawsze róbmy to , co mówią nam inni, ale uczymy się, jak samemu się o czymś przekonać - sami doświadczajmy życia. Na świecie , to co najpiękniejsze jest za darmo: słoneczko. wiatr ciepły, deszczyk, tęcza, chmurki,  chodzenie po lasach,  pływanie w jeziorach, morzu etc. I najważniejsze: "pomocna dłoń",  dobroć, uważność, zrozumienie, odpuszczanie, spokój, troska,  przyjaźń, miłość, współczucie, przebaczenie i tak dalej... dalej...


Te fotki robiłem z drona. Jezioro Studzieniczne i Kaplica Matki Boskiej w Studzienicznej (Sanktuarium) 


img-20190925-091021-0076-small.jpg

img-20190925-090817-0073-small.jpg

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Krytykując - szkodzisz sobie

To opowieść o Greku... dla Joasi też

Walec miłości