Dlaczego ludzie się wkurzają?
Dlaczego ludzie się wkurzają?
Bądźmy w stanie w każdej sytuacji zmieniać plany. W szpitalu powiedziano mu: „Nic więcej nie możemy dla ciebie zrobić. Wróć do domu , tak żebyś mógł umrzeć wśród przyjaciół, a nie w szpitalu”. Więc wrócił i umarł jakieś 25 lat później. Znacie takie przypadki? Ja znam ich całą masę. Czasami zastanawiacie się, co to jest – cud czy tylko fakt, że nikt nie może znać przyszłości. Ona jest całkowicie niepewna. Jeśli weźmie się pod uwagę wielką ilość takich przypadków, zrozumie się też, że wszystkie nasze plany mogą być tylko orientacyjne. Przy planowaniu przyszłości popełniamy błąd, zapominając, jak niepewne jest życie. Doznajemy szoku, gdy nie idzie ono zgodnie z naszym planem; gdy nie wszystkie części układanki życia do siebie pasują. To jeden z głównych powodów, dla których ludzie się wkurzają. To nie jest ich problem emocjonalny, to jest problem z mądrością. Jeśli zrozumiemy naturę świata i przyjmiemy prawdę o niepewności, nie będziemy zszokowani nieprzyjemnymi wiadomościami. Powiemy: Spodziewałem się tego, takie jest życie, takie rzeczy się zdarzają. Nie będziemy się wściekali, gdy nasze plany się rozsypią, ponieważ będziemy wiedzieli, że nie są trwałe. Oczywiście możemy snuć plany, ale niech one będą elastyczne, podatne na zmiany, tak żebyśmy do ostatniej chwili mogli je zmieniać. Nie konkretyzujmy naszych planów. Inaczej będziemy się wkurzali i będziemy cierpieli. A tego nie chcemy. Więc bądźmy takimi, którzy mogą się naginać, zmieniać, zawrócić w miejscu. Jeśli widzimy lepszy od zaplanowanego sposób na zrobienie czegoś, po prostu tak róbmy. Bądźmy w stanie w każdej sytuacji zmieniać plany. To mądrość : Rozumieć niepewność i być zdolnym do szybkiej reakcji na zmieniające się okoliczności. Wiedzieć, że życie jest nieprzewidywalne i umieć zmienić się stosownie do tego, co się stanie. Kiedy jesteśmy gotowi na zmianę, kiedy przyjmujemy niepewność, oznacza to, że nie ma cierpienia, nie ma zawodzenia: „Dlaczego właśnie ja? Dlaczego to się przydarzyło właśnie mnie? To niesprawiedliwe”. Czy życie jest niesprawiedliwe? Oczywiście, że nie jest niesprawiedliwe. Życie jest doskonale sprawiedliwe – nazywamy to prawem przyczyn i skutków. Zawsze dostajemy to, na co zasługujemy. To trudne do zaakceptowania, prawda? Najgorsze jest to, że często winimy innych ludzi za swoje niepowodzenia: „To twoja wina”.   Zmienianie swoich wrogów... .... w przyjaciół jest pewniejszą metodą chronienia się niż odpowiadanie przemocą na przemoc. 
Zamieszkały przez nas świat to ogromna sieć współzależnych systemów – naturalnych systemów ziemi, powietrza, ognia i wody, systemów życia roślin i zwierząt oraz społecznych, politycznych i ekonomicznych systemów człowieka. W takim świecie każde działanie niesie za sobą konsekwencje, które nierzadko sięgają daleko ponad to, co na pierwszy rzut oka jest oczywiste. Jest tak szczególnie w przypadku aktów przemocy, które często wpływają na sprawców lub osoby trzecie co najmniej tak mocno, jak na zamierzone ofiary. Czy wystarczy tylko modlić się na wszystkie strony świata byśmy byli bezpieczni? Jasne, że nie wystarczy ... ale nie zaszkodzi. Prawdziwe poczucie bezpieczeństwa jest wynikiem troszczenia się o sieć społecznych relacji, w które wszyscy jesteśmy uwikłani. Troszczenie się, wspieranie i szanowanie swoich rodziców - sprawi, że będą oni wspierać, troszczyć się i szanować swoje dzieci. Robienie tego samego ze swoimi małżonkami, ze swoimi nauczycielami i przełożonymi, ze swoimi przyjaciółmi i znajomymi i pracownikami, i duchowymi przewodnikami: przyniesie odwzajemnienie i zacieśni społeczne więzi łączące nasze społeczności. Bycie uprzejmym, szczodrym oraz szczerym wobec swojego małżonka jest najlepszą ochroną przed zgiełkiem rozwodów i wzajemnych oskarżeń. Sprawiedliwe traktowanie i dzielenie się ze swoimi pracownikami owocami ich pracy motywuje ich do dalszej współpracy i lojalności. Troszczenie się o swoje dzieci oraz okazywanie im miłości i oddania zwiększa prawdopodobieństwo, że kiedyś to one zaopiekują się nami w chwilach potrzeby. Co więc z tymi, którzy życzą nam źle? Tylko stopniowe przemienianie relacji z ludźmi, których teraz uważamy za przeciwników i którzy obecnie chcieliby nam zrobić krzywdę, może zagwarantować nam większe i trwalsze bezpieczeństwo. Zmienianie swoich wrogów w przyjaciół jest pewniejszą metodą chronienia się niż odpowiadanie przemocą na przemoc.
Czy możesz dać mi coś, co sprawi, że w moim życiu nastanie harmonia, spokój i mądrość? Mogę ci pomóc. Jak? Dam ci "pierścień szczerozłoty..." w podarunku, jeśli tylko zechcesz przyjąć. Co to będzie za pierścień? Pierścień z napisem „To też przeminie". Noś go, proszę na palcu i w umyśle . Te słowa wyryte na pierścieniu nie zabronią cieszyć się tym, co w życiu dobre. Nie mają też jedynie pocieszać w chwilach cierpienia. Ich cel jest głębszy: uświadamiają ulotność każdej sytuacji wynikającą z krótkotrwałości wszystkich form - dobrych i złych. Szkoda czasu na bezsensowne konflikty.. Drzewa bez lęku dążą do Światła. A my? Dążmy do spokoju i radości... i warto potańczyć w kałużach po deszczu - dla zdrowia, rzecz jasna i na bosaka. Zapraszam do Zorby ...
Komentarze
Prześlij komentarz