Odpuszczanie

 Odpuszczanie


Kiedy się budzę, mówię do siebie: „Witaj! Jak dobrze cię znowu widzieć! Życzę ci miłego dnia!”. Nikt mnie nie widzi, więc nikt nie pomyśli, że mi odbiło. Ale właściwie, dlaczego by tak nie mówić? Skoro w pobliżu nie ma nikogo, kto mógłby powiedzieć „dzień dobry”, witam sam siebie. Daję sobie w ten sposób trochę szczęścia. Jestem też ostatnią osobą, którą widzę przed zaśnięciem, więc mówię: „Dobrej nocy.. Dobrze się wyśpij i do zobaczenia rano!”. Możecie powiedzieć, że to głupiutkie, ale moim zdaniem to przekazywanie pozytywnej energii samemu sobie. W ten sposób dobrze sobie życzycie przed snem i w tym tkwi ogromna moc. Kłopoty z zasypianiem lub koszmary często wynikają z zamęczania się przed snem negatywnymi myślami. Pomocny jest wtedy relaks ciała albo modlitwa, albo medytacja i odpuszczanie przeszłości. Nauczenie się tego pozwoli odpuścić wszystko, co nas spotkało w ciągu dnia. Mam pytanie: kto z was wchodzi do łóżka w butach? Mówicie, że czasami?! O rany! Może w kapciach, ale nie w butach! Niemniej jednak wyobraźcie sobie parę butów, które zdejmujecie przed snem. Niech lewy reprezentuje waszą przeszłość, a prawy przyszłość. Proszę, nie zabierajcie ich do łóżka: ani przeszłości, ani przyszłości. Kiedy odpuścicie wszystko, co wam się przydarzyło w ciągu dnia i co może was spotkać jutro, przynajmniej się porządnie wyśpicie. Przyznam, że nie wiem, dlaczego ludzie tak się przejmują czymś, co prawdopodobnie i tak się nie wydarzy. Z mojego doświadczenia wynika, że wszystko, czego się obawiałem, nigdy nie nadeszło. Zwykle było znacznie gorzej. A czasem było znacznie lepiej. Nie da się przewidzieć przyszłości, więc zapomnijmy o tym i dobrze się wyśpijmy.

Odpuśćmy przeszłość i przyszłość, tak jak robią to dzieci. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Krytykując - szkodzisz sobie

To opowieść o Greku... dla Joasi też

Walec miłości