Jesień i przytulanie
FOTKI - Autkiem po wertepach by jesienne klimaty utrwalić.
A ten artykuł? Jest też o zbawiennym na zdrowie wpływie jesiennego przytulania - do najbliższych, rzecz jasna. Ale jestem pewien, że wtulanie się, na przykład w Zjawę, która to w snach regularnie mnie nawiedza też by zdrowia dodało nam obojga.
Oto co kiedyś mi wyszeptała:
Wszystko, co się rodzi, umiera, wszystko, co umiera, się odradza. Pozostaje tylko Dusza, czysta świadomość, która nigdy się nie narodziła i jest poza czasem. Jak ziarno człowiek dojrzewa, jak ziarno na powrót się rodzi.
Dla mojej głowy sprawa jest oczywista, że przy narodzinach zaczyna się żyć, ale też i umierać. Życie i śmierć są przejawami tego samego istnienia. Intelektualnie rozumiem, że wraz ze śmiercią umiera też wszystko, z czym się identyfikujemy: ciało, myśli, nasze związki międzyludzkie, doświadczenie i owo "Ja", któremu przypisujemy tak wielkie znaczenie. Dlatego każdego dnia warto sobie powtarzać: :
"Ja tym nie jestem. Ja jestem świadomością"
i medytować o tym, by nie przywiązywać się zbytnio do tego, czym nie jesteśmy.
Ale! Nie traćmy czasu na zmartwienia i pytania o śmierć. Moja rada?
Przytulaj się!
Każdy potrzebuje bliskości i uścisku, przynoszących poczucie spokoju i bezpieczeństwa oraz pozytywnie wpływających na stan zdrowia. Jeśli nie masz w pobliżu dziecka, przyjaciela bądź partnera, możesz objąć swojego zwierzaka, który z pewnością będzie zachwycony i odwzajemni czułości.
W organizmie produkowane są wówczas hormony szczęścia, a Ty możesz w pełni delektować się chwilą. Możesz przytulać się także do drzew. Praktyka ta przynosi niesamowite korzyści zdrowotne. Udowodniono, że pozytywne emocje zmieniają biochemię organizmu, redukując produkcję kortyzolu - wspomagają leczenie.
Choćby ktoś bowiem jadł najzdrowsze jedzenie świata, jeżeli będzie nieszczęśliwą, samotną osobą, która ogląda ciągle telewizję i pochłania serwowaną każdego dnia w wiadomościach listę nieszczęść - najczęściej zupełnie go nie dotyczących i nie mających na niego wpływu ...
- zdrowy nie będzie.
Czy to wyjaśnia dlaczego za życia "gonimy za króliczkiem"?
Otóż to: być może chcemy się do niego przytulać. A kto jest tym najlepszym króliczkiem? - to już zupełnie inna sprawa
Wybieraj ciepłego ... i nie gadatliwego.








Komentarze
Prześlij komentarz